Kiedy klient nie zapłacił?

Faktury nie opłacone w terminie przez klientów to jeden z największych problemów, z jakimi borykają się polscy przedsiębiorcy. Sprawa jest o tyle poważna, że brak oczekiwanych wpłat może poważnie zachwiać kondycją firmy i zaważyć na finansowej płynności, co utrudnia bądź też uniemożliwia wykonywanie określonych zadań.

Prewencja to podstawa

Prowadzenie działalności gospodarczej stawia przed przedsiębiorcami szereg wyzwań – zaliczają się do nich nieterminowe płatności oraz ich brak. Trzeba być przygotowanym na takie sytuacje, dlatego też warto podejmować pewne działania prewencyjne. Przede wszystkim należy pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania i o kilku kwestiach, które później pomogą w ewentualnym dochodzeniu należności:

  • umowy z klientami mogą przybierać różny charakter, jednakże zawsze wskazane jest zawieranie ich w formie pisemnej,
  • fakt wykonania usługi na rzecz klienta należy udokumentować – np. jeśli firma oferuje copywriting, powinna zachować wszystkie pliki tekstowe stworzone dla klienta oraz mailową korespondencję z nim, przydatne okażą się też zrzuty ekranu stanowiące dowód zamieszenia artykułu na odpowiedniej stronie etc.,
  • kwestie związane z obsługą płatności trzeba monitorować na bieżąco, by w razie kłopotów szybko reagować.

Rozsądnym rozwiązaniem jest także w niektórych przypadkach przejście na kwartalne rozliczanie podatku VAT. Opłaca się to małym podatnikom osiągającym obrót roczny niższy niż 2 mln euro, którzy częściej oczekują na zwrot nadpłaconego podatku aniżeli sami go płacą.

Gdy termin płatności upłynął

Co jednak robić, gdy termin wyznaczony na fakturze upłynął, a wpłaty wciąż nie ma? Wówczas przedsiębiorca ma do dyspozycji poniższe narzędzia.

  1. Ponaglenia.

O tej metodzie pisaliśmy w artykule „Wezwania mailowe i telefoniczne”. W wielu przypadkach ponaglenie klienta stosownym mailem czy telefonem okazuje się skuteczne. Przypominając klientowi o zaległej płatności, nie wolno zapomnieć o zamieszczeniu w ponagleniu informacji o konsekwencjach, jakie pociągnie za sobą nie uiszczenie należności – włącznie z opcją skierowania sprawy na drogę sądową i obciążenia dłużnika kosztami tego postępowania.

  1. Przedsądowe wezwanie do zapłaty.

Jeśli ponaglenia nie przynoszą spodziewanych rezultatów, kolejnym krokiem jest przesądowe wezwanie do zapłaty. Poprzedza ono złożenie pozwu do sądu, zaś jego celem jest nadanie wierzytelności cech wierzytelności wymagalnej. W tym przypadku bardzo ważna jest treść oraz sposób doręczenia takiego pisma, o czym pisaliśmy szczegółowo w tekście „Przedsądowe wezwanie do zapłaty”. Wezwanie powinno mieć formę pisemną i musi zostać opatrzone podpisem wierzyciela. Wielu dłużników po jego otrzymaniu reguluje zaległość wraz odsetkami – z tego prostego powodu, że jest to znacznie tańszy wariant aniżeli proces sądowy.

3.Złożenie pozwu do sądu.

Jest to niezbędne, aby uzyskać tzw. klauzulę wykonalności, dzięki czemu do akcji może wkroczyć komornik. Sporym ułatwieniem jest możliwość złożenia pozwu przez e-sąd – jak to zrobić opisaliśmy w artykule „Jak złożyć pozew przez e-sąd”. Pozwami, które zostały złożone w tym właśnie trybie, zajmuje się lubelski Sąd Rejonowy. Sprawy rozpatrywane są szybko bez obowiązku obecności stron sprawy.

4.Wszęcie postępowania egzekucyjnego.

Mając klauzulę wykonalności, wierzyciel może się zwrócić z wnioskiem do komornika o wszczęcie postępowania egzekucyjnego – patrz: tekst „Mam klauzulę wykonalności”. Generuje to co prawda niemałe koszty, ale gdy w grę wchodzą spore kwoty – opłaca się i bardzo często jest to rozwiązanie skuteczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *